czwartek, 12 grudnia 2013

SPOSÓB NA PLAMY

Witam

Jakiś czas temu Kasia poplamiła jedna z naszych ulubionych sukienek. Aby nadal mogła być użytkowana postanowiłam częściowo je pokryć a częściowo odwrócić od nich wzrok.

Zakupiłam farbki "puchnące". Użyłam cudzysłowia bo farbki nie puchną ale za to ładnie się nabłyszczają i udaje im się utrzymać grubsza warstwę, jeśli taką naniesiemy.

Poniżej efekt małej metamorfozy:



Z bliska:


Farbki wezmą udział w jeszcze co najmniej dwóch wpisach :-) 

Pozdrawiam.

9 komentarzy:

  1. no i sposób świetny :) wogółle plam nie widać

    OdpowiedzUsuń
  2. A czemu nie puchną? Ja mam takie i faktycznie działają.
    Kwiatuszki dodały uroku sukience :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem czemu, nawet grubsza warstwa nie puchnie :) Widocznie mam jakieś inne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co robisz żeby spuchły?

      Usuń
    2. suszyłam suszarką i żelazkiem.

      Usuń
  4. Nie słyszałam o takich farbkach, muszę się obyć z tematem :D pomysł jest fantastyczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sam efekt szklenia sie ich jest bardzo fajny. A po praniu nadal ok!

      Usuń
  5. super pomysł :-) Takie rzeczy to tylko ... u mamy :-)

    OdpowiedzUsuń