niedziela, 13 października 2013

KOTY MALOWANE

Witam

Wczoraj obiecałam i dzisiaj jest post o malowaniu kota :-) Kasia do zadania usiadła chętnie i z werwą! 


Nie ukrywam, że podsunęłam jej flamastry zmywalne. Chciałam by kot miał możliwość przeistaczania się wraz ze wzrostem i nastrojem Kasi.


Poniżej zdjęcia flamastrów. Ich cena nie odbiega od normalnych a są FANTASTYCZNE bo zarówno dzieci, ubrania, dywany i obrusy spierają się bezproblemowo. Polecam je nie tylko do malowania naszych maskotek.

Na koniec właścicielka wraz ze swoją nową sympatią:

Jeszcze raz polecam i pozdrawiam.

PS Koty i sowy do kupienia od ręki na blogach lub w sklepie!

10 komentarzy:

  1. Piękna przytulanka wyszła :) A Kasia ślicznotka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kasia zdolniacha ;) ciotka ją zatrudni do malowania skrzynek ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. wyszło pięknie i kolorowo ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Noo kotek uroczy:) mieliśmy kiedyś takie flamastry ale.. kurcze i tak się ślady nie sprały:D zawodkobieta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to dziwne u nas się zawsze spierają.

      Usuń
  5. Ula, takie kolorowe też są bardzo fajne :-) Aż szkoda prać ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale popraniu może pokolorowac na nowo....

      Usuń